Popołudnie w Krakowie

Jeżeli wybieracie się do Krakowa, koniecznie przyjedźcie do królewskiego miasta wiosną. To idealna pora, żeby zanurzyć się w urokach tego ośrodka kultury, sztuki i historii. Gdy już tu przyjedziecie, koniecznie udajcie się na spacer po Rynku Głównym i jego okolicach. Dopiero kiedy zasmakujecie wyjątkowej atmosfery zakątków w sercu miasta, udajcie się w dalsza podróż.

Początek

Warto rozpocząć swój spacer od Wawelu. Jeśli nie mamy ochoty na dokładne zwiedzanie jego komnat, po prostu usiądźmy na dziedzińcu, zajrzyjmy do Katedry Wawelskiej, obejrzyjmy panoramę Krakowa i rozkoszujmy się chwilą spędzoną w historycznym miejscu. Zresztą Kraków cały jest historyczny, dlatego nie musimy się rozkoszować zbyt długo, mając świadomość, że nic z owej historyczności nam nie umknie. Dlatego zejdźmy zboczem od strony ulicy Straszewskiego, Powiśle zostawmy sobie na później i wybierzmy spacer kameralną ulicą Kanoniczą lub gwarną Grodzką. Na Kanonicznej natkniemy się między innymi na Muzeum Erazma Ciołka i podziemne Archiwum Teatru Tadeusza Kantora. Grodzka powita nas monumentalną i secesyjna architekturą Hotelu Royal Kraków i powiedzie obok budynków uniwersyteckich, kościołów, sklepów, księgarń i galerii. Bardziej zatoczona, rozległa i dłuższa zaprowadzi nas wprost do serca Starego Miasta – na Rynek Główny.

Środek

W samym centrum Krakowa będziemy mogli się rozkoszować nie tylko tłumem ludzi, ale prawdziwymi rarytasami naszego dziedzictwa narodowego – Kościołem Mariackim, Sukiennicami, Ratuszem miejskim czy ogromnym pomnikiem Adama Mickiewicza, który zresztą nigdy w Krakowie nie był. Na dalszą trasę do wyboru mamy Floriańską, tłoczną jak turecki targ, Szewską wiodącą tuż pod słynną mozaikę na Tetrze Bagatela lub np. Szczepańską, która powiedzie nas na Plac o tej samej nazwie, tuż przed barwną fontannę, nowy nabytek krakowskiej architektury. Jest tu jednak też parę innych perełek wartych uwagi, w tym Kamienica Szołayskich czy pełen elementów secesyjnych budynek Starego Teatru, a prócz tego cała masa restauracji, knajpek i pubów, pośród których każdy znajdzie coś dla siebie.

Koniec

Mówią, że każdy koniec jest równocześnie jakimś początkiem, więc kiedy już odpoczniemy po spacerze – godzinkę, dwie, a może nawet cały dzień – udamy się na dalszy podbój miasta. Pamiętajmy, że Kraków jest jak studnia bez dna, można utonąć w nieskończonej liczbie możliwości.

Jeżeli nie masz noclegu w Krakowie, sprawdź tę miejscówkę: http://www.hotelewam.pl

Comments are closed.