Nie jedź. Przebadaj się alkomatem po imprezie.

Od wielu lat mówi się o bardzo tragicznych skutkach, które mogą wystąpić, jeśli wsiądziemy za kierownicę samochodu pod wpływem alkoholu. Otaczają nas zewsząd kampanie społeczne, które nieraz w bardzo brutalny sposób pokazują nam skutki jazdy po pijanemu. Mimo to, nadal wiele osób ryzykuje życie swoje i innych i wsiada do samochodu po kilku głębszych.

Wbrew pozorom największym problemem nie są osoby, które upijają się do nieprzytomności. Odnotowujemy pojedyncze przypadki skrajnie pijanych osób, które spowodowały wypadek. Większość kolizji i poważnych wypadków powodują osoby ze stosunkowo niewielką ilością alkoholu we krwi. Są to tak zwani ryzykanci, zbyt pewni siebie kierowcy, którzy uważają, że kilka kieliszków wina, dwa piwa, czy kieliszek wódki nie wpływają w żaden sposób na jakość jazdy. Niestety, nawet jeśli pozornie czujemy się dobrze, nasz organizm nie funkcjonuje już tak, jak u trzeźwego człowieka.

Z taką niebezpieczną brawurą i ryzykanctwem najczęściej można się spotkać po różnego rodzaju imprezach, spotkaniach służbowych, kolacjach w restauracjach. Jak uniknąć problemu? Jak sprawdzić, czy te dwa kieliszki wina rzeczywiście nam nie zaszkodziły? Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu nie prowadzić, ale jeśli już nie mamy wyboru to zaopatrzmy się w alkomat.

Obecnie możemy za całkiem przyzwoite pieniądze kupić dobrej jakości, precyzyjny alkomat, dzięki któremu sprawdzimy zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Oczywiście urządzenia też się mylą, ale dla naszego i innych bezpieczeństwa przebadajmy się po kolejnej imprezie alkomatem zanim wsiądziemy za kierownicę.